Wolontariusze byli na nogach niemalże od świtu, pracowali na mrozie od 7:30, ale nikt nie narzekał!
Podczas pracy w depozycie nie było żadnych problemów, wszyscy byli przyjaźnie nastawieni.
W trakcie biegu maratończyków ogrzewali się gorącą herbatą i posilali
kanapkami i drożdżówkami zapewnionymi przez organizatorów.
Po całym dniu pracy dostali pakiety ze słodyczami, dyplomy oraz kubki na pamiątkę.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz